Gdy Olga Boznańska malowała portrety ludzi interesował ją ich charakter. Perfekcyjnie umiała zauważyć i oddać na płótnie nawet nastrój modela. Nie idealizowała, oddawała prawdę. Malarstwo uważała za sens swojego życia - pisze Urszula KOZAKOWSKA-ZAUCHA z Muzeum Narodowego w Krakowie.
historyk sztuki, kuratorka wystaw sztuki związanych z okresem Młodej Polski, autorka książek i tekstów do katalogów, kierownik Działu Sztuki Nowoczesnej w Muzeum Narodowym w Krakowie