Pominięcie Dariusza Dziurzyńskiego w narracjach o polskiej poezji przełomu XXI wieku nie jest jedynie krytycznym przeoczeniem, lecz aktem formującym — negatywną definicją awangardy, zbudowaną na wykluczeniu precyzji, postimpresjonistycznej wrażliwości i heroizmu warsztatu. Ten esej jest próbą nazwania jednego z ciężkich grzechów zaniedbania współczesnej krytyki literackiej - pisze prof. Karol SAMSEL