W czasie rzezi Wołyńskiej wywiozła z Krzemieńca do Krakowa kilkadziesięcioro dzieci uratowanych z pogromu UPA na polskich wioskach. Pozostała w tamtych stronach nawet po wojnie, niestrudzenie podtrzymując wśród innych Polaków na Wołyniu miłość do ojczyzny i znajomość języka polskiego. Nazywano ją nawet dlatego „Siłaczką z Wołynia”. 25 marca obchodzimy rocznicę śmierci Ireny Sandeckiej.